Windows vs. reszta świata i inne wojny reklamowe
Pod budzącym pozytywne skojarzenia hasłem zabiegania o przychylność i uznanie klienta kryje się w istocie bezpardonowa walka o jego kieszeń. Producenci, dla których wysokość sprzedaży towarów często oznacza rynkowe "być albo nie być", nie cofną się przed niczym, aby swoją ofertę przedstawić w jak najkorzystniejszym świetle, najlepiej oczerniając przy okazji konkurencję. Brutalne prawa gospodarki nie omijają branży IT - wystarczy prześledzić kampanie reklamowe czołowych firm i marek z ostatnich kilkunastu lat, aby przekonać się, że w dziedzinie komputerów i oprogramowania trwa nieustająca wojna podjazdowa, która nie tylko nie słabnie, ale wręcz się zaostrza.